Co wiemy

Brytyjski PKB wzrósł w drugim kwartale 2026 roku o 0,4% — podał urząd statystyczny ONS. Sektor informacji i komunikacji zwiększył produkcję o 2,7%, a programowanie komputerowe i doradztwo o 3,7%. Reuters, analizując wkłady poszczególnych branż, oszacował, że informacja i komunikacja odpowiadały za blisko połowę kwartalnego wzrostu gospodarki.

To pierwszy wyraźny sygnał, że cykl inwestycyjny związany z AI pojawia się w rachunkach narodowych, a nie tylko w wycenach giełdowych. Nie oznacza jednak, że cały wzrost programowania był skutkiem AI. Kategoria ONS obejmuje szeroką działalność informatyczną, a dane sektorowe nie rozdzielają projektów generatywnej AI od pozostałych usług cyfrowych. Najbezpieczniejszy wniosek brzmi więc: branże bezpośrednio korzystające z popytu na oprogramowanie i infrastrukturę cyfrową stały się w tym kwartale istotnym źródłem wzrostu.

Mechanizm i skutki

Wpływ nowej technologii pojawia się etapami. Najpierw rosną wydatki na sprzęt, centra danych, energię, oprogramowanie i doradców wdrażających systemy. To bezpośrednio zwiększa inwestycje i wartość dodaną dostawców. Dopiero później możliwy jest szerszy efekt: pracownicy w innych sektorach wykonują zadania szybciej, firmy tworzą nowe produkty albo obniżają koszty.

Ten drugi etap ma większe znaczenie dla trwałego tempa wzrostu, lecz trudniej go zmierzyć. Część wydatków może zwiększać import sprzętu zamiast krajowego PKB, a projekty pilotażowe nie zawsze przechodzą do produkcji. Wzrost usług konsultingowych jest pozytywny dla bieżącego wyniku, ale może również oznaczać koszt uczenia się. Dopiero trwały wzrost produkcji na godzinę przy jednoczesnym rozszerzaniu efektów poza branżę technologiczną pokaże, że AI podniosło zdolność gospodarki do wytwarzania, a nie tylko przesunęło wydatki.

Co może zmienić ocenę

Kwartalne dane są wstępne i podlegają rewizjom. Dodatkowo mocny wynik jednej branży może odzwierciedlać kilka dużych kontraktów, zmianę sezonową albo odbicie po słabszym okresie. Najnowsze dane ONS o produktywności wskazywały jedynie umiarkowany wzrost produkcji na godzinę, więc na razie nie ma podstaw do ogłoszenia trwałego „cudu produktywności”.

W kolejnych kwartałach warto śledzić trzy warstwy: inwestycje firm w technologie informacyjne, produkcję na godzinę oraz rozkład wzrostu między sektorami. Potwierdzeniem byłby jednoczesny wzrost produktywności i inwestycji także w finansach, przemyśle, logistyce czy usługach publicznych. Jeśli wzrost pozostanie skupiony w programowaniu i centrach danych, będziemy widzieć przede wszystkim boom dostawców infrastruktury.